Strefa relaksu w biurze nie musi oznaczać osobnego pokoju z konsolą, piłkarzykami i kolorowymi pufami. Jej forma powinna przede wszystkim wynikać ze sposobu pracy zespołu oraz z tego, jak pracownicy rzeczywiście wykorzystują przerwy. W jednej firmie potrzebne będzie spokojne miejsce pozwalające na chwilę odciąć się od otoczenia, w innej większa przestrzeń do nieformalnych rozmów, wspólnej kawy czy integracji zespołu.
Dobrze zaprojektowana strefa powinna wyraźnie różnić się od klasycznego stanowiska pracy, ale nadal pozostawać częścią całej aranżacji biura. Inne meble, bardziej swobodne ustawienie, miękkie materiały i odpowiednie oświetlenie pozwalają stworzyć przestrzeń do odpoczynku bez budowania zupełnie odrębnego wnętrza. Najważniejsze jest dopasowanie jej do potrzeb użytkowników, a nie odtworzenie gotowego schematu chillout roomu.
Strefa relaksu powinna odpowiadać sposobowi pracy zespołu
Projektowanie najlepiej rozpocząć od określenia, czego pracownikom brakuje w pozostałej części biura. Jeżeli większość dnia spędzają w otwartym open space, strefa relaksu może zapewniać większą prywatność i możliwość wyciszenia. W firmie, w której praca jest w dużej mierze indywidualna, większą wartość może mieć miejsce sprzyjające swobodnej rozmowie i integracji. Nie każda organizacja potrzebuje więc identycznego zestawu sof, gier i stolików kawowych.
Znaczenie ma również liczba użytkowników i rytm pracy. Niewielki zespół może korzystać z jednej wielofunkcyjnej przestrzeni połączonej z kuchnią lub aneksem kawowym, natomiast w większym biurze lepiej rozdzielić spokojny odpoczynek od bardziej społecznej strefy integracji. Strefa relaksu pozwala wtedy na chwilę zmienić otoczenie, ale nie staje się kolejnym miejscem, w którym kilka zupełnie różnych aktywności konkuruje ze sobą o przestrzeń.
Lokalizacja, prywatność i akustyka
Strefa chillout powinna być łatwo dostępna, ale nie znajdować się bezpośrednio pomiędzy stanowiskami wymagającymi koncentracji. Sofa ustawiona kilka metrów od biurek nie tworzy jeszcze przestrzeni do odpoczynku, szczególnie jeśli rozmowy prowadzone przy niej są dobrze słyszalne w całym open space. Lepszym miejscem może być fragment biura położony przy kuchni, części wspólnej lub w naturalnym oddaleniu od głównych stanowisk.
Nie trzeba przy tym całkowicie zamykać strefy relaksu. Regał, wysoka roślina, tapicerowany panel, lekka przegroda czy odpowiednie ustawienie mebli mogą zaznaczyć jej granicę i zwiększyć poczucie prywatności. W większej przestrzeni część z sofą i stołem można przeznaczyć na rozmowy oraz integrację, a mniejszy fragment urządzić jako strefę ciszy z pojedynczymi fotelami.
Taki podział warto wspierać rozwiązaniami akustycznymi. Wykładzina, tapicerowane siedziska, panele ścienne lub sufitowe pomagają ograniczyć rozchodzenie się dźwięku w obu kierunkach. Pracownicy przy biurkach nie powinni przez cały dzień słyszeć rozmów ze strefy relaksu, a osoba odpoczywająca nie powinna pozostawać w centrum dźwięków telefonów i spotkań dochodzących z części roboczej.
Wygodne meble powinny odpowiadać różnym formom odpoczynku
Nie każdy odpoczywa w ten sam sposób. Jedna osoba wybierze wygodny fotel i kilka minut z dala od monitora, inna woli usiąść przy większym stole i porozmawiać ze współpracownikami. Dlatego zamiast jednego rodzaju siedzisk lepiej połączyć kilka rozwiązań. Sofa może tworzyć centralną część strefy, pojedyncze wygodne fotele zapewnić bardziej kameralne miejsca, a większy stół służyć podczas wspólnej kawy, lunchu czy nieformalnego spotkania.
Meble powinny jednak odpowiadać warunkom przestrzeni biurowej. Znaczenie mają intensywność użytkowania, łatwość utrzymania materiałów oraz swoboda poruszania się pomiędzy poszczególnymi elementami wyposażenia. Pufy, hamak, leżanka czy mata mogą pasować do charakteru konkretnej firmy, ale nie są obowiązkowymi elementami dobrze zaprojektowanej strefy relaksu. Znacznie ważniejsze jest zapewnienie kilku wygodnych miejsc pozwalających zmienić pozycję i sposób spędzania przerwy.
Nie trzeba również próbować wypełnić całej dostępnej powierzchni meblami. Wolne miejsce pomiędzy sofą, fotelami i stołem poprawia komunikację oraz sprawia, że strefa wygląda mniej formalnie niż klasyczna przestrzeń do pracy. Komfort wynika w tym przypadku zarówno z samych siedzisk, jak i z ich odpowiedniego rozmieszczenia.
Oświetlenie, kolory i materiały mogą zmienić charakter przestrzeni
Strefa odpoczynku nie potrzebuje takiego samego oświetlenia jak stanowiska przy biurkach. Zamiast jednego mocnego światła ogólnego można zastosować kilka źródeł, które zaznaczą poszczególne miejsca i odróżnią tę część od przestrzeni przeznaczonej do pracy. Lampa wisząca nad stołem, światło przy fotelu czy bardziej miękkie oświetlenie w pobliżu sofy pomagają stworzyć mniej formalny charakter bez przesadnego przyciemniania pomieszczenia.
Podobną rolę pełnią kolory i materiały. Neutralny beż, zgaszona zieleń, ciepłe szarości, drewno i tkaniny mogą wizualnie uspokoić przestrzeń, a mocniejszy akcent zaznaczyć pojedynczy fotel, ścianę lub fragment zabudowy. Nie trzeba jednak tworzyć całkowicie nowej stylistyki. Lepszy efekt daje rozwinięcie materiałów i kolorystyki obecnych już w biurze, dzięki czemu strefa relaksu różni się charakterem, ale nadal pozostaje częścią jednej aranżacji.
Rośliny mogą uzupełnić taki podział i wprowadzić naturalny element. Kilka większych okazów często działa lepiej niż duża liczba małych doniczek rozstawionych na wszystkich dostępnych powierzchniach. Zieleń może również pomóc wizualnie oddzielić strefę, ale nie zastąpi odpowiedniego układu, wygodnych mebli czy przemyślanej akustyki.
Czy w strefie relaksu potrzebne są gry i dodatkowe atrakcje?
Piłkarzyki, konsola, gry planszowe czy inne elementy mogą sprzyjać integracji, jeżeli odpowiadają sposobowi funkcjonowania zespołu. Nie powinny jednak być traktowane jako obowiązkowe wyposażenie każdej strefy chillout. W wielu firmach znacznie częściej wykorzystywane będą wygodne fotele, sofa, większy stół czy miejsce na wspólną kawę niż rozbudowana część rozrywkowa.
Głośniejsze aktywności najlepiej oddzielić od strefy ciszy i stanowisk pracy. Jeśli w jednym niewielkim pomieszczeniu znajdą się piłkarzyki, miejsce do rozmów, fotel do czytania i przestrzeń przeznaczona na chwilę wyciszenia, poszczególne funkcje zaczną się wzajemnie wykluczać. Mniejsza liczba dobrze dobranych elementów wyposażenia jest zwykle bardziej funkcjonalna niż próba stworzenia miejsca do każdej możliwej formy odpoczynku.
Jak zaprojektować strefę relaksu, z której pracownicy będą korzystać?
Dobra strefa relaksu nie musi być najbardziej efektownym miejscem w biurze. Powinna przede wszystkim oferować warunki inne niż te przy codziennym stanowisku pracy. Czasami oznacza to większą prywatność i ciszę, innym razem możliwość swobodnej rozmowy, zmianę pozycji czy wspólne spędzenie przerwy z zespołem. Ważne, aby funkcja przestrzeni była czytelna i odpowiadała temu, jak pracownicy rzeczywiście odpoczywają.
Przed wyborem konkretnych mebli najlepiej więc określić przeznaczenie strefy, jej położenie względem stanowisk pracy oraz liczbę osób, które mogą korzystać z niej jednocześnie. Dopiero później można dobrać sofę, fotele, stoliki, oświetlenie i dodatkowe elementy wyposażenia. W Vzorcovni można porównać różne rozwiązania przeznaczone do przestrzeni biurowych i zestawić meble, materiały oraz oświetlenie tak, aby strefa relaksu nie wyglądała jak przypadkowo urządzony kącik, lecz stanowiła spójną część całego biura. Dzięki temu łatwiej połączyć mniej formalny charakter tej przestrzeni z funkcjonalnością potrzebną podczas codziennego użytkowania.

